Skocz do zawartości
Gość Artur

Potrącenie dzika - czy można dostać odszkodowanie?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Artur

Cześć. Dwa dni temu jechałem przez drogę krajową przez las poza obszarem zabudowanym i dzik wybiegł mi na drogę, nie zdążyłem wyhamować i uderzyłem w niego. Zwierzak przeżył i uciekł z miejsca kolizji 😉 przy wjeździe drogi znajdował sie znak ostrzegający przed dzikimi zwierzętami, więc pytanie, czy mogę się starać o odszkodowanie z zarządu dróg albo z nadleśnictwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Izuśka

Cześć Artur. Teoretycznie w przypadku kolizji ze zwierzyną można uzyskać odszkodowanie od Zarządu Dróg albo od Nadleśnictwa albo koła leśniczych, ale w praktyce jest to możliwe w kilku procentach przypadków. Po pierwsze na miejsca zdarzenia należy wezwać policję, aby poświadczyła że do zdarzenia doszło w skutek uderzenia dzikiego zwierzęcia a nie np. poprzez uderzenie w drzewo. O odszkodowanie od zarządu drug można by się starać jeżeli udałoby się wykazać jakieś nieprawidłowości np. brak znaku ostrzegawczego czy uszkodzone panele czy siatki. Jeśli znak był a siatek w ogóle nie było (bo nie wszędzie muszą być) to niestety nie ma tutaj winy zarządu dróg. Jadąc przez las, widząc znak ostrzegający o dzikich zwierzętach trzeba po prostu zachować szczególną ostrożność. Jak mimo wszystko dojdzie do zdarzenia to jest to po prostu nieszczęśliwy wypadek bez niczyjej winy (biedny dzik przecież nie ma OC 😅 ). Odszkodowanie od koła leśniczego można dostać tylko wtedy jeśli było w tym dniu prowadzone polowanie i zwierzyna została zagoniona na drogę. Można więc zgłosić się do nadleśnictwa i zapytać czy tego dnia nie było przypadkiem polowania. Życzę powodzenia ale obawiam się, że ciężko Ci będzie uzyskać świadczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Robert

Sam miałem podobną sytuację 2 razy - raz uderzyłem w dzika a raz w sarnę. Jechałem 80-90 km/h poza obszarem zabudowany, więc nie przekroczyłem prędkości. Ja rozumiem, że to nie wina dzika czy sarny że wybiegły na drogę ale to też nie moja wina że nagle dzikie zwierzę wpadło pod moje koła i dokonało tym uszkodzeń na kilka tysięcy złotych. Całe szczęście że mi się nic nie stało.... uważam, że ktoś powinien odpowiadać za te zwierzęta. Dwa razy walczyłem o odszkodowanie od zarządcy drogi i od nadleśnictwa i dostałem odpowiedzi odmowne.... nawet odwołania nic nie pomogły. Od tamtej pory zainwestowałem w polisę AC i wszystkim innym też to radze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...