Skocz do zawartości

Wojtek-81

Members
  • Liczba zawartości

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral
  1. Zbyszku, z tych rzeczy które wypisałeś, wszystkie pewnie zostaną potraktowane jako uszkodzenia ponadnormatywne. Szkoda płacić kilkutysięcznej kary - lepiej już teraz wydać kilkaset złotych czy nawet tysiaka. Pranie tapicerki to kilkaset złotych - jeśli chcesz zaoszczędzić to możesz to zrobić sam - polecam K2 Tapis. Przy rysach powinna wystarczyć polerka - to też teoretycznie można zrobić samemu, ale nie polecam jeśli auto ma 4 lata - lepiej oddać do profesjonalisty. Wgniecenia i odprysków też sam nie naprawisz porządnie. Reasumując - wyprać tapicerkę możesz sam, ale resztę zostaw specjaliście
  2. Cześć chłopaki. Jasne, że można dać auto do specjalistycznego salonu, zapłacić i mieć z głowy. Ale mając specjalistyczne produkty można zrobić samemu podstawową renowację - o ile ma się chęci i chociaż minimalne zdolności manualne. Ja osobiście mam problem z przyszyciem guzika i do takich rzeczy jestem niestety trochę nieuważny, ale kolega ostatnio sobie sam ogarnął wnętrze pojazdu i wygląda super - świeżo i czyściutko. Wiem że kupował produkty z APP, Sonaxa i K2. Nie są drogie a zrobiły robotę po kilku godzinach pracy.
  3. Witam. Zauważyłem ostatnio, że brzegi i ranty drzwi mojego samochodu są poobijane. Zszedł z nich lakier. Nie mam ani kasy ani ochoty ani czasu dawać do mechanika na malowanie 4 elementów, a za kilka miesięcy chcę sprzedać samochód i wolałbym, żeby przez coś takiego kupujący nie próbował zbić ceny. Czy jest możliwość, żebym samodzielnie to jakoś naprawił? Jeśli nie to czy jest szansa na naprawę punktową bez lakierowania całego elementu?
  4. Witam. Mój tata prowadzi firmę i ma auto w leasingu. Po 4 latach użytkowania miał oddać leasingodawcy samochód, dopłacić trochę i wziąć kolejne w leasing na następne 4 lata. Tacie nie zależy na wykupie auta, więc ta opcja mu się podobała. Wystąpił jednak problem. Leasingodawca przy zwrocie samochodu nałożył na niego karę kilku tysięcy złotych za uszkodzenia ponadnormatywne.... co to znaczy? Jak się przed tym ustrzec przy kolejnym zdawaniu samochodu?
  5. Szkoda że od razu po powrocie nie pojechałeś na myjnie, bo na świeżo idzie zmyć komary i wody zwykłą wodą pod ciśnieniem. Ale jak zaschną to już trzeba użyć piany aktywnej rozmiękczającej albo bug removera czyli po prostu środka do zmiękczenia zaschniętych owadów. Dodatkowo niektóre owady i odchody ptaków mają działanie żrące, więc zostawiając je na dłużej można sobie uszkodzić lakier. Jeśli kupisz porządny środek to po kilkunastu minutach wszystkie komary i inne trupki spłyną z pomocą zwykłego węża ogrodowego, więc nawet na myjnie nie trzeba jechać.
  6. Cześć 😄Kupiliśmy ostatnio z żoną dla niej do jazdy do pracy czerwoną Yariskę. Autko jest w środku zadbane, ma nieduży przebieg i mechanicznie też jest ok. Ale cóż.... nie chce powielać stereotypów ale była właścicielka chyba dosyć często jeździła nieostrożnie, bo kilka elementów jest podrapanych. Na szczęście są to powierzchowne rysy ale na czerwonym lakierze są widocznie i moją żonę bolą od tego oczy 😜 Nie chcę wydawać kolejnych kilku tysięcy na lakierowanie 4 czy 5 elementów. Pomyślałem więc o wosku koloryzującym, ale nigdy takich środków nie używałem, więc będę wdzięczny za info, czy taki wosk przykryje rysy i przez to wypełnią się kolorem? Będę też wdzięczny za jakąś instrukcję nakładania wosku, bo też wcześniej tego nie robiłem 🙂
  7. Witam 🙂 - Silnik elektryczny jest zbudowany z kilkudziesięciu części a np. silnik spalinowy z kilkunastu tysięcy części więc i więcej rzeczy może się w nim popsuć. - Silnik elektryczny ma większą wydajność, bo energia prawie w całości zamieniana jest w ruch a w silniku spalinowym duża część energii idzie w ciepło a może jedynie jedna piąta w ruch. - Integralną częścią tego silnika jest bateria, która ma sporą masę, jest najczęściej montowana w podwoziu samochodu. - W autach elektrycznych nie ma silnika spalinowego jak w hybrydach, więc jak wyładujemy baterię, to dalej nie pojedziemy, warto więc patrzeć na wydajność baterii. Z tego co wiem, to auta elektryczne nie mają zbyt często usterek czy awarii więc za parę lat mechanikom zostaną tylko naprawy pokolizyjne czy powypadkowe.
  8. Cześć 🙂 Znam parę osób, które miały lub mają fiata oraz dwóch znajomych mechaników miało okazje taki auta naprawiać. Z tego co wiem, co usłyszałam i co przeczytałem wynika, że duże fiaty były i są bardzo awaryjne - nie da się ich porównać np. do prawie niezniszczalnego Mercedesa W123 (Beczki). Problemy występowały z układem paliwowym, mostami, ładowaniem, rozrządem, zawieszeniem, korozją itd... Korozja jest dużym problemem, wiec jeśli chcesz kupić fiata, to wybierz się na oględziny z jakimś mechanikiem albo pojedź na szybki przegląd, żeby ktoś obejrzał stan podłogi. Części niestety też trudno kupić z tego co słyszałem. Samochód jest świetny, fajnie wygląda, ale jest z nim sporo problemów, wiec zalecam ostrożność.
  9. Wojtek-81

    Audi A2 1.6 w benzynie

    Witam Chłopaki 🙂 Zgadzam się całkowicie z Mareczkiem, samochód mojego dziadka całkowicie zniszczał po 1.5 roku stania na podwórku. Jeżeli wiemy, że auto będzie długo stało, to warto minimum umyć samochód, żeby bród nie przyczyniał się do powiększania korozji, przykryć go specjalną płachtą aby zabezpieczyć auto przed czynnikami zewnętrznymi. Pozwolę sobie też dodać po zdaniu do listy Mareczka: płyny eksploatacyjne tracą swoje właściwości - dotyczy to też paliwa, płynu hamulcowego i innych. Po długim przestoju warto wszystkie płyny wymienić. poprzez długotrwałe stanie auta bez ruchu odkształcają się opony - jest to spowodowane dużym naciskiem ciężaru auta tylko na jedną część opony. Po dłuższym przestoju należy wymienić opony, albo chociaż pojechać na wulkanizację i sprawdzić czy nadają się do jazdy. niewłączanie klimatyzacji przez długi czas może doprowadzić również do ulatniania się czynnika chłodzącego, który trzeba będzie uzupełnić auto stojące szybciej koroduje - dzieje się tak z powodu czynników atmosferycznych (słońce, deszcz, śnieg) albo dużej wilgotności w garażu.
  10. Cześć chłopaki 😉 Olek ma rację, ale - nie obraź się - opisałeś to zbyt ogólnikowo, więc laikowi za dużo to nie pomoże. Pozwolę sobie więc trochę dopracować Twoją wypowiedź: - odseparuj miejsce pracy od pozostałej części elementu taśmą papierową - może być też taśma malarska. Chodzi o to, żeby nie zetrzeć zdrowego lakieru. - wyczyść oznaczone miejsce papierem ściernym - najlepiej kupić papier o gradacji 150. - odtłuść dokładnie element - należy kupić profesjonalny odtłuszczać np. z firmy BOLL, żeby lakier przyczepił się do podłoża i aby się nie zważył. - nałóż podkład epoksydowy - na takie małe elementy najlepiej kupić podkład w sprayu. Warto nałożyć 3 warstwy (jedna schnie kilka minut). - wyszlifuj podkład i nałóż szpachlę - szlifujemy gradacją 150 albo 250 i potem ponownie odtłuszczamy. Radzę kupić dobrą szpachlę a nie taniochę z supermarketu. Trzeba ją rozrobić zgodnie z zaleceniami producenta i od razu nakładać, bo inaczej zaschnie. - wyrównaj wszystko za pomocą papieru ściernego - najpierw gradacja 150 a potem 240, ale trzeba uważać, żeby nie zedrzeć za dużo. Potem ponownie odtłuszczamy. - połóż pokład akrylowy - polecam środek w sprayu i nałożenie 2 warstw. Po zaschnięciu odrywamy taśmę, podkład matowimy papierem wodnym o gradacji 600. Znowu odtłuszczamy. - malujesz i gotowe - również polecam spray. Zabierz do lakierni lusterko albo klapkę od wlewu paliwa a dobiorą Ci odpowiedni kolor. Trzeba malować równomiernie, aby nie zrobić zacieków. Malujemy 2 razy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...